Informujemy, że ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. x

z nami przygotujesz swój ślub i wesele

Jak nie zwariować w trakcie pierwszej przymiarki?

28/1/17  |   podziel się:  
Jak nie zwariować w trakcie pierwszej przymiarki? nr 1
Zdjęcie 1 / 1
Zamawiaj z IKEI z dostawą do domu

Kalendarzowa wiosna już za oknem..., niestety tylko w teorii, co skutecznie zniechęca Nas do żmudnych spacerów po salonach mody ślubnej. Jednak, jeżeli planujemy ślub w czerwcu, lipcu czy sierpniu, to już ostatni dzwonek, aby wybrać się na przymiarki.

Pierwsza wizyta w salonie mody ślubnej jest najważniejsza, to właśnie wtedy, po raz pierwszy widzimy siebie w białej sukni ślubnej, to właśnie w tym momencie następuje zderzenie marzeń z rzeczywistością. Może się okazać się, że suknia, która urzekła Nas w katalogu, na Nas wygląda mało ciekawie. Pamiętajmy, że suknie i modelki na zdjęciach są mocno wyretuszowane, dlatego nie wpadajmy panikę, gdy pierwsza mierzona suknia okaże się kompletnym niewypałem.

Aby pierwsza przymiarka, ale również te kolejne, nie była dla Was koszmarem nadchodzącego ślubu, przedstawimy Wam kilka porad, na co zwracać uwagę podczas wizyt i czego możemy wymagać od konsultantek ślubnych.
 

Po pierwsze, zróbcie sobie listę salonów, które chcecie odwiedzić. Nie planujcie sobie dziesięciu wizyt w ciągu jednego dnia. Pod koniec maratonu będziecie zmęczone i dalsze przymiarki nie będą miały sensu.

Po drugie, wybierzcie osoby, które będą Wam doradzały podczas przymiarek, wbrew pozorom jest to bardzo ważne. Kogo zabrać ze sobą na przymiarkę podpowiadamy w artykule, „Z kim na przymiarkę?” dostępnym na naszej stronie www.sukniaidealna.pl w zakładce „Poradnik Panny Młodej”

Po trzecie, idźcie z „otwartym umysłem”. Nie zamykajcie się, tylko na wybrane fasony sukien, które „wpadły Wam w oko” w katalogu ślubnym. Nawet, jeśli nie jesteście przekonane do konkretnej sukni, to i tak ją przymierzcie. Pozwoli Wam to zaoszczędzić czas na kolejnych przymiarkach.

Po czwarte
, zaufajcie konsultantce. Oczywiście zdarzyć się może, że konsultantka nie będzie w stanie lub nie będzie chciała Wam doradzić. W takim przypadku, czym prędzej opuście salon. Pewne jest, że to spotkanie owocne nie będzie.

Po piąte, przymierzajcie każdą suknię, jaka Was zainteresuje. Najlepszym sposobem na znalezienie wymarzonej sukni ślubnej jest eliminowanie po kolei sukien (fasonów), w których nie czujecie się i nie wyglądacie korzystnie. Jak już znajdziecie idealny krój sukni, zacznijcie poszukiwania już tej konkretnej.

Po szóste, nie skreślajcie sukni, tylko i wyłącznie, dlatego, że ma ramiączka, za długi tren lub jest za ciut za mała lub za duża. Większość salonów świadczy dodatkowe usługi krawieckie. Warto jednak dowiedzieć się, czy przeróbki są w cenie.

Po siódme
, zabierzcie ze sobą buty, które wysokością są przybliżone do tych, które będziecie miały na weselu. Niektóre tkaniny nie nadają się do skracania lub jest to bardzo trudne, np.: koronka.

Po ósme, nie dyskryminujecie sukni dwuczęściowych! Są one permanentnie pomijane na rzecz jednoczęściowych. A szkoda! Suknie z oddzielnym gorsetem i spódnicą pięknie kształtują sylwetkę. Suknie dwuczęściowe występują głownie w fasonie klasycznym (więcej o fasonach w artykule, „Jaką suknię wybrać? – fasony sukien ślubnych”). Dzięki oddzielnemu gorsetowi, możemy wymodelować talię, natomiast pod szeroką spódnicą, ukryć za szerokie biodra. W sukni jednoczęściowej, aż takich możliwości nie mamy.

Po dziewiąte, suknia ecru nie oznacza „gorsza”. Jeżeli nie jesteście do końca tradycjonalistkami lub nie przywiązujecie do koloru zbytniej wagi, spójrzcie łaskawszym okiem na suknie w innych kolorach, takich jak ecru lub ivory. Panie ze śniadą cerą lepiej wyglądają w sukniach ecru.
I w końcu...

Po dziesiąte, nie spieszcie się, ale nie czekajcie również do ostatniej chwili. Jeżeli nie szyjecie sobie sukni na zamówienie, której realizacja może trwać nawet do 5 miesięcy, to nie panikujcie, że nie dążycie kupić sukni i dokonać ewentualnych poprawek. Skrócenie lub zwężenie sukni nie jest skomplikowaną czynnością i nie trwa długo. Rezolutna i zorganizowana krawcowa powinna wyrobić się w około tygodnia lub dwóch, w zależności od ilości innych zamówień.

Zobacz: Z kim wybrać się na przymiarkę po salonach mody ślubnej?

Jeżeli zapisałyście lub zapamiętałyście nasze porady to, czym prędzej umawiajcie się na przymiarkę i życzymy pomyślnych łowów!

Napisz swój komentarz
28/1/17  |  
Przeczytaj kolejny wpis:
Joanna Jabłczyńska w sesji ślubnej Joanna Jabłczyńska w sukniach ślubnych na zdjęciach autorstwa Violi Piekut.